Marcin Styczeń
Dziś po raz pierwszy mam w Studio 333 sesję nagraniową, podczas której sam nie siedzę ‘za gałami’. Wyręczył mnie Filip Krzemień realizujący płytę dla Marcina Stycznia od samego początku jej powstawania, jeszcze w Sun Studios.
Wystartowaliśmy we trójkę - import sesji, konwersja do HD (24/88k2), a potem cymes - poszukiwania brzmienia wokalu, którego nagrania są przedmiotem najbliższych sesji.
Mieliśmy w czym wybierać - mikrofon i pre-amp pozostał w kolejnych kombinacjach niezmienny: Brauner VM-1 (charakterystyka omni) + WSW Siemens und Halshke, natomiast dalej, przed wejściem do konwertera Mytek 8 x 192 AD sprawdziliśmy trzy opcje:
![]()
1. Millennia STT-1 - lampowy pre-amp (wejście liniowe) bez transformatora > kompresor Solid State > korektor Solid State
2. Chandler “Curve Bender” > Thermonic Culture “Phoenix”
3. Chandler “Curve Bender” > Groove Tubes “Glory Comp”
Wybór nie był łatwy - wszędzie plusy, wszędzie jakiś inny czar i urok.
Ostatecznie brzmieniowa ’sygnatura miliona dolarów’ jaką dała kombinacja #1 zwyciężyła i gdy z sukcesem zakończyliśmy zapis pierwszych take’ów opuściłem reżyerkę zostawiając w niej Filipa, a Marcina przy mikrofonie w Studio A.
W tej chwili studio pracuje bez mojego udziału i jest to bardzo miłe;) Jutro następna, pełna sesja, a kolejne - w czwartek i piątek obsłużę już sam. Dalsze edycje (wybór wersji, praca nad intonacją) oraz miksy rozpoczniemy bezpośrednio po zakończeniu nagrań, żeby płyta gotowa była jak najszybciej, przy czym w czasie odpowiednim dla uzyskania dojrzałych rezultatów. Brzmi to jak idealny deadline - motywujący, ale pozwalający na spokojne dokończenie prac:)
0COMMENTS