Kasia Cerekwicka
Piotr Siejka zaprosił mnie do współpracy postprodukcyjnej przy nowym utworze Kasi Cerekwickiej “Żyj intensywnie”. Nie nazywam tego tylko masteringiem, bo w rzeczywistości to nieco więcej. Piotr przyniósł do studia swoje zgranie z ce-jedynką na sumie (kompresor: Alan Smart “C1″), z prośbą, żebym szczegółowo je z nim omówił. Słuchaliśmy tego utworu kilkakrotnie, w oderwaniu od reszty Świata, a potem porównując z kilkoma topowymi produkcjami powinowatymi stylistycznie. Zamiast próbować rozwiązać pewne probelmy masteringiem, operując wówczas już wyłącznie na sumie, spisałem w formie kilkunastu punktów swoje uwagi: co i w jaki sposób warto byłoby zmienić na jakim śladzie. Notatkę przekazałem Piotrowi, pojechał do siebie wcielić do miksu zmiany. Zadzwonił po kilku godzinach podekscytowany, że to działa;) Przysłał mi potem swoje nowe zgranie, które rzeczywście było dużo lepsze od poprzedniego, czyli zadziałało toto faktycznie:)
Zacząłem prace nad masteringiem, a gdy doszedłem do finału zaprosiłem Piotra na odsłuch. Ocenił rzecz tak: wszystko jest pięknie, ale za bardzo słychać pompowanie kompresora. Pozmieniałem więc czasy w zastosowanym do tej pracy Phoenixie i kompresorach widmowych (M i S) TC System 6000, ale to nie pomogło. Posłuchałem wówczas ponownie, pod kątem pompowania, piotrowego zgrania i wydało mi się, że irytujące producenta ugięcia są już w nim. Zrobiłem wersję pre-masterową głośniej limiterem i okazało się, że tak właśnie jest. Poprosiłem Piotra, żeby zgrał utwór ponownie, ale bez kompresji, a jeśli z powodów estetycznych chce użyć na sumie swojej ce-jedynki możemy ją włączyć w tor masteringowy już w studio, kontrolując sytuację najlepiej.
Kilka godzin później Piotr pojawił się z nowym zgraniem bez kompresji i z kompresorem pod pachą:) Zestawiliśmy połączenia i okazało się , że przyczyną pompowania był kompresor Piotra (i jego ‘nastawy’). Ustawiliśmy go inaczej, tak, że ten niechciany w tym wypadku efekt znacznie się zmniejszył, jednak dopiero na bypassie znikał całkowicie. Co ciekawe, okazało się, że Bypass w Smarcie nie działa zbyt dobrze - wypięcie z niego kabli i połączenie ich ze sobą na zewnątrz - bez kompresora dało odczuwalnie lepszy dźwięk, niż ten z Bypassu wciśniętego na urządzeniu.
W roli kompresora pracującego na sumie genialnie sprawdził się Thermonic Culture “Phoenix”. Kolejny raz okazało się, że nie zawsze nawet najlepsza rzecz nadaje się do wszystkiego - w wypadku tego miksu C1 był za wolny, natomiast “Phoenix” nie kojarzący się wcale z demoniczną szybkościa dał pięknie radę.
Czekam jeszcze na dodatkowe utwory z SONYBMG, a gdy tylko otrzymam ich komplet przygotuję nową płytę będącą dodatkiem do re-edycji ostatniego albumu Kasi Cerekwickiej “Pokój 203″.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
0COMMENTS