Frutti di Mare
Dziś Filip “Wieża” Różański grający w Lao Che przyniósł ślady Hammonda do dwóch utworów Frutti di Mare - drugiej grupy, z która właśnie zmierza do zakończenia prac nad jej debiutancką płytą. Były to nagrania wykonane liniowo z cyfrowego modelu Hammonda XK. Chodziło o ich de-digitalizację, nadanie charakteru ‘prawdziwego’, vintageowego Hammonda.
W tym celu ślady wpuściliśmy na Leslie zdejmując je parą wstęgowych Royerów R-121 (ustawionych po bokach paczki) z pre-ampami WSW - górne wirujące głośniki - i pojedynczym ELAMem 251 Telefunkena (na nerce) ustawionym ok. 30cm od wylotu głośników niskotonowych of frontu (podłączonym również do WSW). Całość (ustawiona bez przeciwfazy) dała możliwość regulacji proporcji góry i dołu w miksie, tak, żeby wszystkiego było ile trzeba w połączeniu z resztą instrumentów.
Leslie potrafi ożywić wszystko! Parę miesięcy temu użyłem lampowego Leslie 147 do chórków, a nawet lead wokali, co dało bardzo ciekawy i niemożliwy do podrobienia efekt. Niedawno na Leslie Solid State nagrywałem grając na basie (sygnał do Leslie trafiał po pre-ampie Edena) równolegle podłączonym do Edena Metro 500 - razem dało to ogromny dźwięk, jak z giganycznej sceny z koncertu z nagłośnieniem pół miliona Watt. Wydłużał się w tej konfiguracji sustain i wyrównywała się głośność wszystkich rejestrów na basie. Wirującymi głośnikami i 300 Wattową końcówką można wprowadzić w wibrację każdy przedmiot i osobę znajdującą się w tym samym pomieszczeniu:)
0COMMENTS