Cool Kids Of Death
Dziś zakończyłem prace nad masteringiem najnowszego singla Cool Kids Of Death. W jego skład wchodzą utwory “Nagle wszystko zapomnieć” i “Leżeć”, wydawcą będzie Agora.
Zadanie nie było łatwe, bo materiał miksowany w domu w niedoskonałych warunkach miał specyfikę dosyć jazgotliwo-uszczypliwą - wielki deficyt ciepła, dołu, podstawy i nadmiar jadowitych częstotliwości. Taki balans czynił całość, jak określił miks członek zespołu Kamil, “pudełkowo-płaską”.
Żeby ratować piosenki z wielkim potencjałem poprosiłem chłopaków z CKOD o osobne zgranie: stopy, werbla, basu i całej reszty. Tak przygotowane i przekonwertowane do 24bitów, 88200Hz ślady obrabiałem osobno.
Bas przepuściłem przez korektor Chandler Limited “Curve Bender” > Studera A80 > Groove Tubes “Glory Comp” (który tym razem wygrał nawet z “Phoenixem”!), stopę (tranzystorowy pre-amp i lampowy korektor i kompresor) i werbel (lampowy preamp, tranzystorowy korektor i de-esser) przez Millennia Media STT-1 i Studera A80. Stereofoniczny ślad pt. “reszta” (wszystko oprócz stopy, werbla i basu) zmiksowałem na wysyłce przez Bus w Pro Toolsie HD2 z pozostałymi składowymi - przetworzonymi wcześniej: stopą, werblem i basem (w “leżeć” też z sumą bębnów z amience’ów), mix wysłałem na de-esser MS do TC System 6000, a powrót z niego na parkę Chandler Limited “Curve Bender” > Thermonic Culture “Phoenix” (znowu strzał w dziesiątke: pojawiła się podstawa, z ‘domóki’ zrobiła się ‘produkcja’, miks się scalił - “Phoenix” to jedno z najbardziej niesłychanych urządzeń jakie kiedykolwiek słyszałem - ogromnie muzykalne, trochę taki spełniacz marzeń;) Dalej sygnał powędrował do TC System 6000 i procesora masteringowego (Mastering 6000) DXP MS, z niego do najnowszego, strasznie groźnego limitera Chandler Limited “Zener”. Jeśli ktoś zna słynny TG-1 to “Zener” go powali - potrafi być dużo szybszy, potrafi być czystszy, ale też potrafi być bardziej drapieżny (i uniwersalny), genialna maszyna. Użyłem w nim obwodu THD, który bardzo polubiłem już w TG-1. Pięknie dodał harmoniczych, nie ujmując utworom czytelności (a jakby wręcz przeciwnie!), usztywnił je, dodał im zadziorności, ale bez degradacji jakości i jazgotu. Przy pomocy “Zenera” wykonałem lekki clipping na Myteku 8 x 192 AD, który świetnie radzi sobie z takimi nielegalnymi sygnałami;) Potem dla higieny i elegancji zclipowany sygnał dotknąłem delikatnie limiterem z TC Mastering 6000, tyle tylko żeby poziom maksymalny utrzymać w ryzach (do -0,3dBFs). Singiel niedługo będzie obecny w eterze, niestety większość stacji radiowych posługuje się wyłącznie żródłami w mp3… utwory obronią się jednak mimo to. Muzycy są zadowoleni z rezultatów masteringu:)
0COMMENTS