Święta
Jadę na święta do rodziny. (Piszę z telefonu.)
Na tyłach prowizorycznych przykolejowych zabudowań piętrzą się sterty niepotrzebnych rzeczy, wciśnięte w najdalszy kąt, wsparte o fale szczerbatych płotów. Na maławych placach czekają na słońce oszronione maluchy, najczęściej czerwone. Nigdzie świąt nie widzę, nie czuje. Z roku na rok mniej, teraz już wcale.
Choinki zdają mi się być tylko gadgetem do podkręcania sprzedaży, spamy świąteczne niespontanicznym narzędziem do budowy ‘pozytywnego wizerunku’ wszystkich wobec wszystkich, życzenia dodawane obowiązkowo do wszystkich pożegnań na ogół wolne od znaczeń, mocne jak placebo. Święta. Może zza konsolety ich nie widać…
Już pierwszego dnia po świętach wracam do pracy z Markiem Bilińskim, a także z Andrzejem Smolikiem.
Ponieważ okres pomiędzy świętami a nowym rokiem może być nieco luźniejszy mam nadzieję zgrać wówczas muzykę Golden Nine w surroundzie. Następne sesje G9 mamy w pierwszy piątek i sobotę dwatysiąceósmego (co za futurystyczna data?!).
Wszystkim czytelnikom życzę miłego wypoczynku w nadchodzących leniwych dniach! I udanych prezentów;)

0COMMENTS