Murcof | Harris | 3 Metry
W piątek byłem na koncercie Murcofa. Był świetny. Kupiłem płytę (Cosmos), ale nie odnalazłem na niej tego, co usłyszałem na żywo. Może musze jeszcze posłuchać jej o innej porze, w innym nastroju… Rozmawiałem z Edmundo Fernando Corona Murillo o produkcji High Definition Surround w Studio 333. Na całym świecie taki serwis kosztuje fortunę, przez co praktycznie dla artystów niszowych jest to standard niedostępny. Z przyjemnością bym to zmienił udostępniając ulubionym artystom całe zaplecze i oferując swoją pomoc jako obsługanta. To wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Zobaczymy…
W sobotę w warszawskim CSW zagrał Mick Harris. Rewelacja! To mój absolutny faworyt od lat. Drugi raz byłem na jego koncercie i drugi raz padłem z zachwytu. Uwielbiam jego gest muzyczny, stu-tonowe przyłożenie, swobodę, nonszalancje… wszystko. Znowu to, co usłyszałem, to całkiem świeży materiał, nie znany mi z żadnej z płyt (pomijam znajome Scornowe sample pojawiające się tu i ówdzie) - mocny, ciemny, surowy, wręcz brudny, zagrany z wielkim rozmachem.
Trochę brakowało mi na koncercie większej powierzchni głośników. Bez niej dynamika nie była tak duża jak mi się zdaje, że być powinna (co sugeruje doświadczenie z poprzedniego koncertu Harrisa). Sub-basowe forte mogłoby być mocniejsze, a przestrzenne plany czystsze, nie zniekształcone przez głośniki wyżyłowane do granic swojej skuteczności.
Jedynym minusem muzyki tworzonej przez solistów, jest dla mnie właśnie jej jednoosobowy charakter. Wydaje mi się, że dzieła wieloosobowe są bogatsze, bardziej wielowymiarowe, a przy dłuższym programie bardziej urozmaicone. Muzyczne interakcje z samym sobą chyba nigdy nie będą tak głebokie i ciekawe jak w inspirującej się wzajemnie grupie. Poza tym kilka połączonych perspektyw to jednak coś innego, coś więcej, niż cały czas tylko jeden ogląd na własne płody.
Jest to nawet trochę krzepiąca obserwacja i wyznacznik pewnego kierunku - może dzięki jego realizacji uda mi się wspólnie z kolegami z 333rec popchnąć sprawy do przodu;)
Z soboty na niedzielę w nocy mieliśmy spotkanie 3 Metrów. Nagrałem to i przesłucham za kilka dni, może rezultaty muzyczne okażą się lepsze, niż samopoczucie podczas sesji… Zapowiadany na Złotej koncert 3 Metrów stoi pod znakiem zapytania.
Na zasadzie “nie ma tego złego…” przyspieszyłem sprawy związane z uformowaniem duetu z Nines‘em. Roboczo “999333″.
Zaprosilem do składu Dawida Kosiarkiewcza. Zaczynamy jeszcze w tym tygodniu!:)
0COMMENTS