Archive for July, 2008
21 gramów - mastering
Skończyłem mastering płyty “21 gramów” Marcina Stycznia.
Z jednej strony łatwiej jest masterować płytę, gdy miskowało się ją w znakomitych, masteringowych warunkach, z drugiej - trudno o dystans (żeby wychwycić własne błedy - dlatego zrobiłem trzytygodniową pauzę od poprzedniego etapu) i zgodę na zmiany zachodzące w tym, co zostało tak pieczołowicie wypracowane w zgraniach (i do czego strasznie łatwo się przyzwyczaić!).
Zdecydowałem się zrobić master całkiem inny, niż na kilku wcześniejszych singlach z “21 gramów” (które zdobywają eter i wysokie miejsca na listach przebojów w rozgłośniach, w których Marcin jest bardzo popularny). Żeby płyty przyjemnie słuchało się w całości i po jej wysłuchaniu odbiorca nie był wymęczony odpuściłem parę dobrych decybeli w RMSie. Wcale nie starałem się zrobić głośnej płyty, tylko płytę dobrze brzmiącą. Zrezygnowałem całkowicie z kompresorów widmowych i korektorów z dematrycowaniem MS na sumie (w TC System 6000). Zgrań dotknąłem delikatnie wspaniałym brytyjskim korektorem “Curve Bander” Chandler Limited i niesłychanym kompresorem “Phoenix” Thermonic Culture (również z UK). Potem w TC System 6000 delikatny de-esser w MS, działający incydentalnie na wokalach umieszczonych w środku i prawie wcale na blachach (już w innym paśmie) rozłożonych szerzej, za nim Hi-Res EQ Massenburga pracujący w pasmach nie krzyżujących się z de-esserem - delikatne otwarcie w najwyższej górze, czasem korekta gdzieś w niskim środku, albo w dole, po to tylko, żeby lepiej pracował zapięty na końcu masteringowy, ultraszybki limiter (żeby dól go nie przytykał). Po limiterze dithering i zgranie.
Potem umieściłem utwory w programie do przygotowywania płyt matek, ustaliliśmy pauzy, przygotowałem płytę roboczą i Marcin pojechał do domu jej słuchać. Miał się z tym ‘przespać’ i na spokojnie zastanowiać się, czy zmienić jeszcze kolejność albo odstępy między utworami. Już po póltorej godzinie zadzownił, że wie co trzeba zrobić, żeby zamknąc sprawę! Umieściliśmy inny utwór jako przedostani, przedłużyliśmy jedną pauzę i wypaliłem płyty matki doprowadzając tym samym kilkunastotygodniową współpracę do szczęsliwego finału:)
21 września w Hybrydach odbędzie się koncert premierowy tej płyty. Powodzenia!
Vitamina - mastering
Jakiś czas temu przyjąłem od zespołu Vitamina zlecenie na mastering płyty i dwóch singli. Z powodu rezerwacji i kilku trwających prac nie mogłem zabrać się do rzeczy od razu. W końcu przyszła pora na Vitaminę, oczywiście przed samym deadlinem:) W międzyczasie dojrzał nowy tytuł płyty, który brzmi “Uwaga! Wymiotuję.”:)
Praca była niełatwa, bo materiał pochodził z trzech różnych studiów i różnych okresów działalności grupy. Żeby uzgodnić czy dobrze poczułem ideę zmasterowałem jeden utwór (”Republika kolesi”) i wysłałem go, via FTP, Krisowi - wokaliście. Odpisał “Bartek dla mnie bomba! Konkretne MIĘSO!”. Celowałem więc w ten wzorzec.
Zespół podpisał niedawno kontrakt z MJM Music, płyta ukaże się już niebawem.
0COMMENTS
experimental dub
Od czterech lat Janek Komar pracuje nad swoimi kompozycjami utkanymi z tysięcy brzmień konkretnych. Nagrywa gumki od aktówek używane później zamiast, albo jako dobarwienie, basu, muskaną palcem cienką folię aluminiową zastępującą w kompozycjach Hi-Haty, obcinacze do paznokci etc. Oprócz tego w utworach są dziesiątki śladów zawierających żywe bębny, klawesyny, tubę (której partie po mistrzowsku wykonał p. Piernik) oraz dodatki w postaci efektów z ech taśmowych i barw syntezatorowych. W efekcie nie jest to ani typowe klikowe granie (bo kliki akustyczne brzmią inaczej, zwłaszcza, że Janek nietypowo nimi zadysponował, obyło się bez kwantyzacji), ani rzecz po harcersku eksperymentalna (za wiele na to odczuwalnej formy, skrawków tematów), a całkiem świeża i oryginalna mikstura.
Mieliśmy dwa spotkania poświęcone pracy nad jednym utworem.
Na pierwszym z nich używając korektora z “Roostera” Thermonic Culture i obwodu “Culture Vulture” z tego samego urządzenia zmienialiśmy brzmienia tkanki zbudowanej z rozmaitych stuków, zmienialiśmy też basy dodając do łańcucha wspaniały, ‘wytłuszczający’ kompresor “Glory Comp” amerykańskiej firmy Groove Tubes.
Drugie spotkanie poświęciliśmy na nagrania szczotek perkusyjnych, stopy i Hi-Hatu. Grał Huber Zemler, a zadanie miał nie łatwe - miał odtworzyć wiernie szczotki pocięte i poklejone przez Janka z różnych nagrań. Często kompletnie nie oparte na żadnym konkretnym podziale, ciągle zmieniające się. Jankowi bardzo zależało, żeby było to zagrane dokładnie tak, jak to wymyślił i zmontował, nie było więc żadnej taryfy ulgowej podczas nagrań:) Szczotki miały brzmieć miękko, po kilku przymiarkach do zapisu użyliśmy mikrofonów Royera R-121 z modyfikowanymi przedwzmacniaczami WSW Siemens und Halshke.
Partie stopy nagrywaliśmy w kilku wersjach podkładając pod bijak ręcznik, irchę złożoną dwu i czterokrotnie, cienką gąbkę do naczyń i zbitą sprężystą gąbkę z materaca. Każda preparacja dała inny efekt. Cudownie sprawdził się umieszczony w otworze tylnego naciągu MD421, jako mikrofon dystansowy pracował R-121. Janek do dziś siedzi i tka z tych materiałów swoje misterne dzieło:)
Nagrywaliśmy też Hi-Hat - zadanie było takie, żeby odtworzyć akustycznie barwę jaką Janek osiągnął przez filtracje softwareowe. Zmieniając mikrofony, ich ustawienia i przedwzmacniacze ostatecznie najbardziej zbliżyłem się do oryginału z MD441 i modyfikowanym pre-ampem Audio Upgrades. Alternatywnie nagraliśmy też próbki na shotguna Beyerdynamic CK706 z wkładka CV720N(C)PV z przedwzmacniaczem Audio Uprades.
0COMMENTS
Chicken - nagrania do EPki
Chcicken ostatnim rzutem przed swoim wakacyjnym urlopem postanowił dograć do swojej powstającej EPki basy i wokale do jedego numeru.
Nagrania basu, jak zwykle u Chickena, są zaledwie pierwszym krokiem na drodze do zbudowania gotowych linii i aranży, które artysta poprzebiera, misternie powycina i skonstruuje z nich nową formę.
Nagrywaliśmy przez mój piec Edena (Metro 500), Braunera VM-1, pre-amp: modyfikowany WSW Siemens und Halshke, kompresor: “Glory Comp” Groove Tubes i konwerter Mytek Digital 8 X 192 w podwójnej częstotoliwości próbkowania.
Zaproszona do nagrań wokalnych Józefina okazała się być akurat niedysponowana. Zrobiliśmy mimo to kurtuzyjne podejście do nagrań. W rezultacie przełożyliśmy sesję na okres powakacyjny.
0COMMENTS
Golden Nine - zapraszamy na koncert w Warszawie!!!
Formacja Golden Nine, z którą już od niemal roku pracujemy nad stworzeniem wieloludzkiego instrumentu o jasnej i stabilnej jaźni, po raz pierwszy wystąpi poza macierzystym dla grupy terenem studia na Złotej!
Zdarzało się, że graliśmy dla gości przychodzących do naszej pracowni, jednak nigdy jeszcze nie nie podjęliśmy się przedsięwzięcia jakim jest przewiezienie całego naszego instrumentarium na zewnątrz.
Pierwszy koncert zagramy w najbliższy piątek w klubie ‘Time Cafe’, w Warszawie przy ulicy Smolnej 40. Umieszczam tu link do tego adresu na Google Maps. Wstęp na koncert będzie darmowy, zaczniemy grać o 21:00.
Zamiast opsiywać muzykę zespołu zapraszam do jej odsłuchu ze skromnej i dawno nie aktualizowanej (jak przystało na zapracowanych ludzi;) strony grupy. Od czasu powstania zamieszczonych na niej nagrań stworzyliśmy materiał na pięć kolejnych płyt. Zespół mocno się rozwinął (pisząc to nie chcę w żaden sposób deprecjonować opublikowanych nagrań). Golden Nine nadal gra bez bębnów, czasem pulsuje bardzo niski bas, wciąż są to bardzo offowe dźwięki, ale dla osób na nie otwartych to wręcz muzyka relaksacyjna;)
Wystąpimy w składzie:
Bartłomiej Kuźniak - preparowane basy elektryczne / kontrabas elektryczny / saksofon sopranowy
Dawid Kosiarkiewicz - saksofon barytonowy / Fender Rhodes Suitcase Mk1 / flet
Zbigniew Szmatłoch - preparowana gitara elektryczna / tape echo
Marcin Bijak aka Nines - Poliwoks / Aelita + Roland RE-201 Space Echo + Rhodes Suitcase Mk2
Konrad Żywiecki - Korg MS-20 / gitara preparowana elektoronicznie
Maciej Polak - EMS VCS3 + Rhodes Suitcase Mk 2
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy! Powstanie skromna dokumentacja audiowizualna koncertu, [kiedyś] rzecz będzie dostępna na serwerach 333rec.
![]()
0COMMENTS
Marcin Styczeń - finał miksów
Dosłownie przed chwilą zakończyłem zgrania płyty Marcina Stycznia “21 gramów”. W produkcji Marcina uczestniczę od etapu nagrań wokalnych (zrealizowanych już w High Definition). Po ich zakończeniu ślady nagrane w innych studiach poddawałem starannej obróbce (wyłącznie przy pomocy zewnętrznego sprzętu z najwyższej półki), żeby miały choć trochę takie rumieńce jak wokale;)
Przy singlowych miksach pozwalałem sobie na miłą zabawę w rodzaju przepuszczania chórków (a nawet leadu) przez wielką vintageową kolumnę Leslie 147 z dwoma wirującymi głośnikami, zasilaną lampowym wzmacniaczem dającym niesamowicie wdzięczne kolory / zniekształcenia, albo kombinacji Supa-Trem Fulltonea, którego brzmienie bardzo lubię, i kultowego Roladna Space Echo (dwieściejedynki) po nim. Podobnie postąpiłem z partiami gitary granej slajdem. Miałem do dyspozycji Space Echo RE-201 z Analogia.pl, które kolega wynalazł w Japonii, kompletnie nie używane, magazynowane w idealnych warunkach, jak spod igły mimo swojego wieku (73 rocznik). Oprócz urządzeń ‘z epoki’ pracowała cała bateria nowoczesnych maszyn.
W wolnej chwili może rozszerzę tego posta dopisując parę słów, dodam kilka zdjęć. Tymczasem oddalam się do czekających super-pilnych prac. W kolejce przede mną duża produkcja muzyczna - singiel z głosem znanej artystki (na razie tajemnica) i dwa płytowe masteringi. Masteringiem płyty Marcina Stycznia zajmę się po tym wszystkim, czyli mniej więcej przed dwudziestym lipca. Chyba w życiu nie będę miał wakacji;)
0COMMENTS
Bob One - mastering singla
Chwilę po pracy nad masteringiem EPki akutorstwa duetu producenckiego Juniorbwoy.com pojawił się u mnie Olek aka Mothashipp z kolejną produkcją - singlem Bob One “Nie pytaj”.
Masteringiem pełnej płyty ‘Boba Łana’;) zajmiemy się pewnie pod koniec lipca. Tymczasem pilotująca ją piosenka poszła już w eter. Wydawcą jest Hirek Wrona i jego label “Pink Crow”.
0COMMENTS