Archive for December, 2007
przeoczone zdjęcia
Właśnie zauważyłem, że publikując robocze zdjęcia ze Złotej przeoczyłem fotografie z reżyserki. Tak jak w wypadku innych i one wymagają składania z kilku jednego (brak szerokokątnego obiektywu podczas sesji), kadrowania, może retuszy (usuwanie widocznych lamp etc.). Są to prace, które nie wiem kiedy wykonam. Pociesza mnie jedynie to, że nie mam na nie czasu, bo pracuję z dźwiękiem i mam co robić;)
Marek Biliński - początek sesji: zgranie + mastering
Jutro Marek Biliński przywiezie do Studio 333 dużą część swojej pracowni - urządzenia użyte w miksie, bez instrumentów, które już są na śladach. Będziemy modyfikować tor wyjściowy - procesory pracujące na sumie. Doprowadzimy do sytuacji, w której pracując równolegle na dwóch autonomicznych systemach, z odrębnym outboardem dla każdego, jednocześnie będziemy zgrywać i robić mastering. W ten sposób zoptymalizujemy każdy z etapów - zajmując się brzmieniem sumy będziemy wprowadzali stosowne korekty do miksów. Zapowiada się bardzo ciekawa ale i trudna sesja. O postępach będę pisał na bieżąco. Będziemy pracować codziennie ignorując wypadającego po drodze sylwestra.
0COMMENTS
… i po Świętach
Po kilkudniowej labie zabieram się do pracy.
Dziś w nocy będę wybierał fragmenty z sesji Golden Nine i miksował je w surroundzie. Nasze muzyczne spotkanie zaplanowane na pierwszy weekend 2008 z powodów logistycznych odbędzie się o tydzień później. Może będzie to pierwsza impreza G9 z publicznością;)
Jutro wczesnym popołudniem czeka mnie sesja z Markiem Bilińskim przygotowująca nas do dużej pracy przy zgraniach najnowszej płyty artysty, zgraniach połączonych z jednoczesnym masteringiem - chodzi o to, żeby na etapie masteringu nie poprawiać rzeczy, które można skorygować wybiórczo w samym miksie, albo w torze urządzeń jakie artysta zastosował na sumie przy zgraniu. Dzięki referencyjmu odsłuchowi i profesjonalnej reżyserce Studio 333 twórca będzie miał nieporównywalnie większą kontrolę nad swoim dziełem, krytyczny wgląd we wszystkie aspekty miksu, a także łatwość podejmowania decyzji wobec tego, co oddający prawdę odsłuch wykaże.
Dziś Zbyszek Szmatłoch zadzwonił do mnie z dobrą nowiną - dla projektu gdzie jako OZOZ zrobił płytę z Joanną Prykowską znalazł wydawcę, skutkiem czego, po nowym roku, dokończy zgrania i zaraz po tym zabierzemy się za mastering płyty:)
0COMMENTS
Święta
Jadę na święta do rodziny. (Piszę z telefonu.)
Na tyłach prowizorycznych przykolejowych zabudowań piętrzą się sterty niepotrzebnych rzeczy, wciśnięte w najdalszy kąt, wsparte o fale szczerbatych płotów. Na maławych placach czekają na słońce oszronione maluchy, najczęściej czerwone. Nigdzie świąt nie widzę, nie czuje. Z roku na rok mniej, teraz już wcale.
Choinki zdają mi się być tylko gadgetem do podkręcania sprzedaży, spamy świąteczne niespontanicznym narzędziem do budowy ‘pozytywnego wizerunku’ wszystkich wobec wszystkich, życzenia dodawane obowiązkowo do wszystkich pożegnań na ogół wolne od znaczeń, mocne jak placebo. Święta. Może zza konsolety ich nie widać…
Już pierwszego dnia po świętach wracam do pracy z Markiem Bilińskim, a także z Andrzejem Smolikiem.
Ponieważ okres pomiędzy świętami a nowym rokiem może być nieco luźniejszy mam nadzieję zgrać wówczas muzykę Golden Nine w surroundzie. Następne sesje G9 mamy w pierwszy piątek i sobotę dwatysiąceósmego (co za futurystyczna data?!).
Wszystkim czytelnikom życzę miłego wypoczynku w nadchodzących leniwych dniach! I udanych prezentów;)
0COMMENTS
Pompon - woodcore mix
Dziś Kornel (vel Hory) z duetu didżejskiego Pompon przyniósł alternatywną wersję jednego ze śladów do swojej produkcji na “Sound of Warsaw”, czyli utworu “Woodcore”. Dokonaliśmy ostatecznego zgrania ku wspólnemu zadowoleniu.
Efektów tej pracy będzie można posłuchać już wkrótce (pewnie jutro w klubie “55″ w Warszawie), bo Kornel będzie utwór puszczał jeszcze przed opublikowaniem go na “Sound of Warsaw”.
0COMMENTS
Marek Biliński
Dziś odwiedzi mnie Marek Biliński. Będziemy słuchać zgrań materiału do najnowszej płyty artysty. Zastanowimy się czy i co poprawić w miksie zanim przystąpimy do masteringu.
Kierunek polegający na wspólnym słuchaniu miksów i konsultacjach pre-masteringowych wydaje mi się najwłaściwszy - jeśli tylko można przed stworzeniem wersji do masteringu poprawić coś w miksie, lepiej zrobić to na tym etapie, niż potem, starając się poprawić jakiś detal, ingerować w cały ‘zespół naczyń połączonych’ wpływając niepotrzebnie na inne instrumenty, pasma, na inne, nie wymagające korekty, aspekty miksu… Niby to truizm, jednak takie działanie wcale nie jest powszechną praktyką. Oczywiście nie zawsze są takie możliwości, bo nie każdy artysta może wrócić do zgrania wraz ze wszystkimi jego ustawieniami, coraz częściej jednak jest to możliwe, zwłaszcza, gdy dzieła powstają w domowych pracowniach.
0COMMENTS
strona w wersji tekstowej
Nie aktualizowałem dawno kategorii z postami dotyczącymi materiałów do strony… Teraz zmiany wprowadzam bezpośrednio do kodu i umieszczam je tutaj. Niestety ‘mój’ informatyk znika na całe dni, na tygodnie i projekt stoi w miejscu. Sam poprawiłem ile mogłem i jak mogłem. Jeszcze nie wszystko działa jak należy. Po świętach do projektu włączy się nowa osoba - zdolny i terminowy człowiek, mam więc nadzieję, że strona wreszcie ruszy…
0COMMENTS
Andrzej Smolik i Fox + Hammond
Właśnie zakończyłem bardzo miłą sesję nagraniową - Andrzej Smolik przyszedł do studia z Foxem (grającym m.in. z Kayah), który dogrywał partie Hammonda do najnowszej produkcji Maryli Rodowicz opracowywanej przez Andrzeja. Utwory w połączeniu z magicznym dżwiękiem organów Hammonda zabrzmiały jak coś pomiędzy Burtem Bacharachiem a Norą Johnes, a śpiewająca po angielsku (roboczo) Maryla Rodowicz miała czar wokalistek z utworów stworzonych do Bonda (piszę o tym bez ironii), na prawdę fajnie, kawał głosu.
Wracając do Hammmonda - niesamowite ile ten instrument potrafi wnieść do miksu. Nawet gdy umieści się go w zgraniu jedynie odrobinę daje niesamowitą aurę (co świetnie słychać, gdy się go zdejmie - utwór pozbawiony go marnieje), to zjawisko, to coś, co w najmniejszym stopniu nie jest dostępne z poziomu jakichkolwiek emulacji i sampli. Oczywiście to w znacznym stopniu sprawa Leslie z dwoma wirującymi głośnikami… Po kilku wyborach nagrywałem na dwie pary: wielkomembranowe pojemnościowe Braunery VM-1 i wstęgowe Royery R-121. Obie najlepiej zagrały z pre-ampem WSW.
0COMMENTS
robocze zdjęcia ze Złotej
Umieściłem na serwerze nie tknięte, jedynie pomniejszone, zdjęcia z niedawnej sesji fotograficznej z Tomkiem Gębusiem. Niestety wcześniej Tomek został okradziony - stracił w ten sposób obiektywy szerokokątne, dlatego niektóre zdjęcia są zrobione ‘na kilka razy’ - trzeba je będzie dopiero poskładać w panoramy. Na razie do tego jeszcze nie usiadłem.
Wsród puli zdjęć umieszczonych pod poniższym linkiem są powtarzające się ujęcia o różnej ekspozycji - czasem, gdy doświetlone jest pomieszczenie, monitor wychodzi przepalony, robiliśmy więc niektóre kadry podwójnie, żeby potem wziąć co trzeba z każdego i zmontować w jedno. Nie chodzi tu o brak dynamiki sprzętu, która jest ogromna, tylko o bardzo długie czasy ekspozycji dochodzące do 15 sekund.
Link prowadzi do indeksu - w katalogach znajdują się odpowiadające ich nazwom zdjęcia różnych pomieszczeń - jak wspominałem wszystkie absolutnie surowe. Oprócz selekcji, kadrowania i obróbki niezbędne będą dodatkowe zdjęcia - w ogóle nie mam fotografii studia bez Golden Nine wewnątrz, a na tych z grupą nie widać odpowiednio miejsca, jego atmosfera przy oświetleniu wyłącznie z oddalonych lamp fotograficznych gdzieś uciekła… Czeka nas więc kolejna sesja.
0COMMENTS
Andrzej Smolik dogrywa Hammonda
Dziś po południu Andrzej Smolik do kilku swoich najnowszych produkcji będzie dogrywał organy Hammonda RT-3 z obrotowymi głośnikami Leslie 122. Planuję zrobić to nagranie na dwa sposoby równocześnie - co się lepiej sprawdzi sesja pokaże - opiszę ją po fakcie.
0COMMENTS
sesja z Chickenem
Za godzinę będziemy dogrywać kolejne ślady do singla Chcickena pilotującego jego autorską EPkę - utworu, który na kompilacji “Sound of Warsaw” zastąpi jego kawałek z Namaste.
Poprzednio do wcześniej zarejstrowanej emepcetki dogrywaliśmy Rhodesa i Hammonda, dziś dogramy gitarę elektryczną i bas.
Z tym materiałem Chicken odda się medytacjom edycyjnym;) i wróci do studia z Nuno dograć wokale.
0COMMENTS
Wojtek Urbański nagrywa swoje sample
Wczoraj z Wojtkiem zaczęliśmy nagrania jego autorskich próbek perkusyjnych. Zaczęliśmy od werbla 13” Pearl “Omar Hakim Signature”. Po dwóch, a może nawet trzech godzinach przymiarek znalazłem sprzęt i ustawienie, które wydało mi się odpowiednie. Wojtka przekonało od razu;) Obstawiłem werbel dyfuzorami, również pod nim, na podłodze, poukładałem trochę połówek rur o różnej średnicy, żeby rozbić falę dźwiękową emitowaną ku dołowi.
Żeby uzyskać jednocześnie różne barwy / stylizacje do wyboru, albo do wykorzystania razem, zdjąłem go dwoma parami mikrofonów:
• Braunery VM-1 (od góry i dołu), nerka, pad -10dB z przedwzmacniaczami Lipiński Sound L-408 na przełożeniu transformatora X2, z padami -20dB i minimalnymi gainami w obu obwodach, dól w polaryzacji -180st
• Sennheisery MD441 (od góry i dołu) z pre-ampami WSW Siemens und Halshke, pad -20dB (faza dołu do odwrócenia softwareowego)
Para Braunerów VM-1 (z L-408) ustawiona ok. 30cm od naciągów dała nowoczesny, jasny, bardzo dynamiczny i detaliczny dźwięk, świetny do wyedytowania z tego krótkich, suchych werbli. Sennheisery MD441 z WSW zagrały ciemniej, a ponieważ w ujęciu od góry chciałem skorzystać z “proximity effect” ustawiłem mikrofon dość blisko (ok. 5-7cm) - pojawił się piękny, naturalny “punch” - czuć werbel w brzuchu;)
Następnym etapem pracy nad próbkami Wojtka będą pewnie działania postprodukcyjne, czyli zabawa z kompresorami, korektorami, z Culture Vulture etc. Zrobiłem zdjęcia, niestety tylko komórką, oto one:
0COMMENTS
dwie sesje
W piątek mieliśmy długo wyczekiwaną sesję zdjęciową. Na Złotą przyjechał Tomek Gębuś ze swoim sprzętem (Hasselblad z przystawką Sinar + kosmiczne lampy, soft boxy, generator, statywy). Pokazanie trzystudwudziesto metrowego lokalu, przearanżowanie każdego pomieszczenia pod kątem zdjęć, to praca na dwa dni, fotograf jednak zdecydował się zrobić to w jeden dzień, było więc ostro… Udało nam się pokazać to co najważniejsze - dziesięć z piętnastu pomieszczeń. Już dziś zacznę selekcję - w puli mamy dziewięćdziesiąt znakomitych zdjęć:)
W piątek wieczorem mieliśmy na Złotej zaplanowaną drugą sesję - tym razem muzyczną - nagrania z Golden Nine. Ponieważ zdjęcia trwały do trzeciej w nocy z Golden Nine zagraliśmy jedynie chwilę, Tomek sfotografował nas w akcji, czego rezultaty oczywiście niebawem tutaj opublikuję.
W sobotę nagrywaliśmy z Golden Nine, w dwóch składach. Podczas sesji mieliśmy możliwość wykorzystania wspaniałych przedwzmacniaczy Lipiński Sound. Współpracowały znakomicie z mikrofonami Braunera (VM-1), których użyłem do nagrania organów Hamomoda RT-3 z Leslie 122 i Telefunkenem (M16) - z gitarą na małym piecyku Fendera z lat pięćdziesiątych. Paczkę Rhodesa Suitcase zdjąłem parą Royerów R-121 z pre-ampem WSW Siemens und Halshke, który przeznaczyłem również do basu nagrywamego mikrofonem Telefunken AK47. Zapisywałem jak zawsze w 24 bitach, 176400Hz, jednak takiej przyjemności z odsłuchu jak tym razem nie miałem jeszcze nigdy, a to dzięki temu, że w reżyserce stanęło pięć potężnych monobloków Lipiński Sound. W sesji 5.0 surround rozmieściłem źródła dźwięku w przestrzeni odwzorowującej nasze rzeczywiste ustawienie. Słuchając koledzy śmiali się, że brzmi to lepiej, niż było w rzeczywistości:) O to chyba chodzi, żeby interpretacja reżysera dźwięku / producenta muzycznego sprawiała przyjemność słuchaczom;)
Szerszy opis sesji Golden Nine, nagrania i zdjęcia opublikuje za kilka dni na stronie zespołu umieszczonej na tym blogu.
Tymczasem zastanawiam się nad tym jak wiele osób będzie miało możliwość odsłuchu sesji w surroundzie (przygotuje też alternatywne / awaryjne zgranie stereo) i jaki format plików z dźwiękiem dookólnym wybrać - czy do udostępnienia za darmo wystarczy sam plik .AC3, czy lepiej - łatwiej dla odbiorców - będzie jeśli zrobię authoring DVD z projektem zawierającym muzykę w Dolby Surround i na serwerze umieszcze image tej płyty, gotowej do wypalenia (i możliwej do odtworzenia w każdym stacjonarnym i komputerowym playerze)?
Docelowo, w 333rec, wszystkie materiały będą dostępne w formie nieskompresowanej - również tu pojawiają się pytania o format plików - czy wielokanałowy .WAV będzie dobry dla konsumentów? Czy posiadacze systemów surroundowych będą mieli jak ‘wyprowadzić’ taki dźwięk z komputerów? Niestety daleka jest jeszcze droga do prawdziwej popularyzacji surroundu, tym bardziej trzeba działać w tej materii;)
0COMMENTS
strona Golden Nine
Uruchomiłem stronę Golden Nine. Na początek umieściłem na niej 55 minut naszej muzyki pochodzącej z pierwszych dwóch sesji.
Sukcesywnie będę dodawał nowe zgrania, a także zdjęcia z sesji i opisy dotyczące technologii produkcji dźwiękowej (wszystkie nagrania powstały w High Definition - 24 bity / 176400Hz).
Uaktualnienia, zwłaszcza muzyczne, będę pewnie anonsował w postach.
0COMMENTS
do przodu
Właśnie udało mi się zapłacić pierwszy czynsz, już po całkowitym skonsumowaniu kredytów wchłoniętych przez półroczne prace remontowe i adaptacyjne na Złotej. W życiu nie miałem takiego obciążenia finansowego, dlatego piszę o tym nic nie znaczącym fakcie jak o heroicznym wyczynie. Przede mną kolejne miesiące, batalia więc ledwie się rozpoczęła…
Wielowątkowy charakter mojej pracy nie pozwala mi uzyskać postępów w pracach widocznych na zewnątrz. Za to dźwięk w reżyserce jest już bardzo wypracowany, projekt akustyczny skończony i dojrzały. Wykonane adaptacje akustyczne przyniosły rezultaty lepsze nawet, niż się spodziewałem. Podobne zmiany dokonują się w studio.
Gdy tylko mam nagrania i masteringi oddaję się im bez reszty, wówczas pozostałe prace zatrzymują się. Dlatego wciąż nie mam strony, broszur etc. Treść jest już gotowa, a sesja zdjęciowa umówiona na 14tego. Po niej będę mógł przygotować wszystko.
0COMMENTS
2007.12.07-08
Minął weekend pod znakiem nowego zespołu: Golden Nine. Mieliśmy dwie duże sesje - piątkową w sekstecie i sobotnią w trio. Ponieważ za chwilę opublikuje poprzednie i ostatnie materiały nie będę się tu rozpisywał - bez muzyki nie miałoby to sensu.
W ramach prac nad “Sound of Warsaw” nastąpiły zmiany spowodowane wewnątrz-zespołowymi niedogadaniami kwestii praw autorskich lub właściwie chimeryczną naturą współtwórców i ‘dawców sampli’.
Z powodu tych ostatnich Pompon zmuszony był przerobić swój utwór wycofując z niego frazę, na wykorzystanie której dana wcześniej zgoda została cofnięta (obwarowana absurdalnym wymogiem umieszczenia autorów króciutkiej frazy jako równorzędnych współtwórców) - zgraliśmy wspólnie nową wersję we czwartek.
Druga zmiana - rozpad Namaste, towarzyszący mu rozłam wewnątrz grupy, spowodował niemożność wykorzystania przez Chickena utworu ‘Binder’. Nie ma tego złego… Jakiś czas temu zaczęliśmy z Chickenem pracę nad jego EPką. Jeden z wchodzących w jej skład utworów zastąpi ‘Bindera’. Dogrywaliśmy dziś do niego Artur Bogusławskiego, który zagrał na Rhodesie Suitcase Mk II i Moogu ‘Little Phatty’ i Świdra na Hammondzie RT-3 z Leslie 122 z Chickenem, który równocześnie znęcał się nad drawbarami;) Chcicken wybierze najlepsze momenty, poskłada z tego aranż i wpadnie na dalsze nagrania syntezatorów i wokalistki. Zaśpiewa Nuno.
0COMMENTS
mastering dla Isis Gee
Wczoraj robiłem mastering dla Isis Gee. Materiał pochodził z londyńskich miksów Simona Gogerly, a także częściowo z najnowszych remiksów wykonanych przez artystkę - bardzo energetycznych i przestrzennych - pewnie świetnie sprawdzą się na parkiecie. Zdaje się, że zapowiadają nowy album. Wykonany przez mnie mastering zastąpi żywy zespół na jutrzejszym koncercie Isis Gee w Odessie.
0COMMENTS
przygotowania do sesji Golden Nine 7XII
Zgrywam właśnie utwory Golden Nine z poprzedniej sesji, a równolegle szykuje się kolejna. Skład żyje i przeistacza się. Co to będzie, co to będzie!!!:)
Opracowuje tekst o grupie, a Przemek Pustelny kończy nasze logo - niech żyje “No logo”:)
Wkrótce opublikuje tu komplet: muzyke, grafike, zdjęcia, opis-rysopis.
Tymczasem anons dotyczący nowej sesji:
2007.12.07
Bartłomiej Kuźniak - preparowane basy elektryczne, kontrabas elektryczny, saksofon sopranowy, contraphon
Zbigniew Szmatłoch - preparowana gitara elektryczna
Konrad Żywiecki - preparowana gitara elektryczna + 4 Moogerfoogery
Kris Klubo - Moog “Little Phatty”, Nord Lead II, …
Marcin Bijak aka Nines - Korg “microKorg” + Doepfer “Packet Dial”, Poliwoks “Kaczkanar”
Maciek Polak - EMS VCS3 + TKS sequencer, Roland TR-808, Roland SRE-555, Doepfer modular
0COMMENTS